Droga do ETC – część druga – Skąd przyszliśmy?

Skąd przyszliśmy?  (oraz sporo na temat sprawności Włoskiej Kawalerii pod wodzą Bartek Bartek)

Jak wyglądało przygotowanie do poprzednich Mistrzostw i jaki miało to wpływ na moje podejście do kierowania drużyną jako Kapitan.

19990204_10209932328568330_6947588608360143626_n

Zacznę od różnic – w zeszłym roku rekonstruowałem drużynę z dwóch osób do sześciu graczy – dowiedziałem się, ze będę kapitanem w okolicach marca – czasu zostało nie dużo, a drużyna była nie sprawdzona i w oczach szeregu osób nasza pozycja na Mistrzostwach była nie pewna (raczej nie byliśmy typowani na zwycięsców).
Tymczasem bazując na mnie i P., do drużyny dobrałem „Milorda”, „Hajmona”, „vincusa” i jako dzika kartę „Reksia”, który nie spełniał wymagań wyboru do drużyny – kapitan ma prawo wybrać 1ego takiego gracza.

Graliśmy Mid War – środkowy okres wojny, który ma znacznie mniejsza różnorodność sprawnych kompanii, niż Late War (późny okres wojny – grany w bieżącym roku).
Kompanie, którymi graliśmy były znacznie bardziej profilowane i budowaliśmy je tak, aby większość z nich mogła stawić czoła Radzieckim czołgom oraz Panterom, których spodziewaliśmy się zobaczyć dużo.
W tym roku, nie było tak wąskiego zakresu tego na co mogliśmy się przygotowywać – wiec siła rzeczy nasze kompanie nie są tak silnie profilowane jak były w zeszłym roku.

I tak – w zeszłym roku:
Piotr Głomski grał niemiecką Kompanią Pancerną, właściwie wiedział dokładnie czym będzie grał i miał to bardzo dobrze ograne, gdy zostałem kapitanem rozmawialiśmy jeszcze czy nie zamienić tego na inny wariant niemieckiej pancerki, ale Piotr był głęboko przekonany do tego, że tym zagra najlepiej, wiec zgodziłem się by przy tym pozostał. Efekt 4 zwycięstwa, w dwóch bitwach na jego niekorzyść decydowało już szczęście (lub jego brak).

Michał Jóźwiak grał Radzieckim Batalionem Pancernym (Tankovy Battalion). Zdecydowałem, że Reksio dostanie przydział na radziecką pancerkę. W domyśle miał to być najpopularniejszy Batalion – tak zwany Mieszany. Jednak w trakcie przygotowań odkryliśmy, że potrzeba aby Michał miał przewagę w tak zwanych parowaniach lustrzanych (Mirror-Match), kiedy musisz walczyć przeciwko kompanii tego samego typu co ty. Badając ten temat Michał doszedł do wniosku, ze będzie wystawiał pluton ciężkich gwardyjskich czołgów KV-85, które dawały przewagę przeciw wszystkim innym rozpiskom radzieckim jakich się spodziewaliśmy, ale zmniejszało to skuteczność w innych parowaniach. Planowo Michał miał zdobyć 3/4 zwycięstwa, zdobył 3 – przy czym w jednym parowaniu z drużyną USA popełniłem błąd i pozwoliłem na jego złe parowanie, przez co nie miał szans na wywalczenie tego 4ego zwycięstwa.

14971375_1581888565170391_1244417175_n

Reksia już znamy jako globtrotera 🙂

Oskar Kida grał kompanią, którą wybrałem –  Gepanzerte Panzergrenadiere. Oskar miał najpierw swój wariant tej kompanii, ale potem przedstawiłem mu swój, który dawał lepsze szanse na zwycięstwo z radzieckimi pancerkami. Przegadaliśmy za i przeciw i Oskar pojechał z wariantem, który proponowałem.

Bartek Bartek Smarsz – zagrał kompanią włoskiej kawalerii – tak dokładnie WŁOSKIEJ KAWALERII!!! Bynajmniej nie był to najbardziej oczywisty wybór. Tutaj wielkie brawa dla Oskara, który przekonał mnie do tego rozważyć tą kompanie (udało mu się dopiero, za którymś razem). To co pierwotnie zaproponował przerobiłem wedle swojego uznania. Bartek praktycznie cały rok przed ETC ćwiczył grę Batalionem Kozaków i grę tym miał dobrze opanowaną.
Ja jednak byłem przekonany, ze kozacy których ćwiczył będą mieli dużo twardych kontr, i Bartek znalazłby się w roli kotwicy drużyny – ograniczając moja swobodę w doborze parowań. Nie pasowało mi to, i szukałem innego rozwiązania. Dopiero gdy doszedłem do tego wniosku posłuchałem podpowiedzi Oskara.
Bartkowi powiedziałem, ze prawie za dziesięć dwunasta zamierzam zmienić mu to w czym cały czas się ćwiczył. To jak zamienić przed meczem o półfinał Mundialu, głównego napastnika na lewego obrońcę. Odpowiedz Bartka – „Cały rok tym ćwiczyłem, w tym jestem dobry, ale jeśli uważasz ze musimy to zmienić to zagram tym czym mi powiesz”. Tą rozmowę odbyliśmy na ostatnim dużym turnieju zeszłego sezonu, w Poznaniu.

Na tym etapie miałem już wybrany kształt rozpiski, która Bartek miał grac – miała być to kompania kawalerii tylko z nazwy (to znaczy zawierać dowództwo kawalerii oraz minimalne wymagane 2 plutony kawalerii, w tym jeden spieszony…), za to miała się opierać na bardzo dużym plutonie strzelców Górskich Alpini (ok 30 podstawek), który miał być główną siłą tej rozpiski. Wieczorem po pierwszym dniu turnieju, usiedliśmy z Łukaszem „StarymKur’em” w pokoju hostelowym i kminiliśmy czy da się tą rozpiskę ulepszyć. W efekcie zmniejszyliśmy liczebność Alpinii do 22 baz (to dalej bardzo dużo, dla dobrze wyszkolonego plutonu), ale zmaksymalizowaliśmy sile ognia jak tylko się dało (a ze była to włoska kawaleria z okresu środka wojny, nie było to zbyt imponujące). Rozpiska dawała możliwości do tego, żeby nią dobrze zagrać i wymagała tego od gracza, żeby osiągnąć dobre wyniki. Wybierając ją miałem 100% pewności, ze dokonuje najlepszego możliwego wyboru. W tym momencie Bartek chyba nie miał takiego przekonania jak ja, ale zabrał się ochoczo do ćwiczenia tej nowej rozpiski.
Gra kompanią zmechanizowaną na ETC jest zwykle najcięższa ze względu na to, ze musi dobrze działać i w obronie i w ataku – wiec wiąże się z najmniejszymi oczekiwaniami co do ilości punktów, które zdobędzie gracz – ja liczyłem na 3/4 punkty w wykonaniu Bartka.
A Bartek wygrywał praktycznie bitwę za Bitwa. Zwycięstwa z drużyna Anglii i Australii przejdą do historii. Po sześciu bitwach okazało się, że Bartek wygrał w pięciu z nich.

Na koniec rzucił jeszcze: „To się udało pewnie dlatego, że Ty w to wierzyłeś”.

Piotr Miazga– grał kompanią piechoty południowoafrykańskiej – (reluctant veteran) – wytrzymali ze względu na status weteran i relatywnie tani ze względu na motywację ‚reluctant’, mieli dużo modeli i dużą siłę ognia. Wstawienie do rozpiski dział przeciwlotniczych 3,7″ (taki brytyjski acht-acht) oraz armat 5,5″, uzupełniało relatywnie niski (ale liczny) anti-tank tej kompanii i sprawiało, że P.
Amerykanie stwierdzili „Brytyjska piechota nie gra na Mid War” (jest za słaba) – dlatego jej nie wystawili w swojej drużynie. A potem amerykański kapitan Tony Davies stwierdził – „Brytyjska piechota nie gra, chyba że Ty (Piotrek Miazga) nią nie grasz”.

Ja zagrałem niemieckim szybkim szwadronem (Schnellschwadron) – kompanią rozpoznania dywizji piechoty (Wehrmachtu). Była to kompania rozpoznania, która jednocześnie stanowiła przeciwpancerny obwód dywizji, i miała najwięcej dostępnych plutonów przeciwpancernych ze wszystkich niemieckich kompanii piechoty. Coś na kształt supermarketu – duży wybór i tanio. Kompania bazowała na dużej ilości dział: leIG (lekkie działa piechoty), Pak38/97 – adaptowane działa francuskie 75mm na podwoziu paka 38, oraz pak36 z granatami nasadkowymi (Stielgranate), w połączeniu z jednym samobieżnym niszczycielem czołgów Ferdynand. Kompania ta posiadała bardzo dużą siłę ogania przeciwko czołgom średnim, oraz wystarczającą do od parcia czołgów KV, dzięki obecności Ferdynanada.

W 2016 roku, gdy graliśmy na Mid War, który jest najmniej granym okresem w Polsce – mieliśmy nie za dużo danych do tego, by dokładnie przewidywać to czym ludzie będą grać na ETC, duże znaczenie w moim wyborze i kierunkowaniu rozpisek drużyny miało moje odczucie. I tak 2 nasze kompanie wystawiały po 1 Ferdynandzie, w kompanii Brytyjskiej piechoty wystawialiśmy działa 5,5 cala oraz działa przeciwlotnicze 3,7 cala, w pancerce Sowieckiej KV-85, oraz kompanię pancerną niemiecką z 4ema weterańskimi Panterami. Wszystko to miało dawać nam dobre szanse w niszczeniu wrogich kompanii pancernych i zmechanizowanych, walka z piechotami mogła być naszą słabszą stroną.
Gdy rozpiski wszystkich drużyn zostały opublikowane mogłem trochę odetchnąć – bo założenia i wnioski dobrze się sprawdziły.

W bieżącym roku etap analizy i przygotowania rozpisek wyglądał już zupełnie inaczej…
ale o tym dowiecie się już w części 3eciej.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony, Turnieje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *