Czołgi ciężkie – hit czy kit? Felieton regularnie nieregularny

Czołgi ciężkie to swoiste oczko w głowie dla wielu graczy. Tygrys I E jest jednym z najbardziej ikonicznych pojazdów wojskowych… w ogóle, ale ich efektywność w FoW była… dyskusyjna. Mamy jednak nowa edycję, nowe zasady itd. Warto zatem spojrzeć jeszcze raz na poczciwe tony stali na gąsienicach i zadać pytanie – nowy hit czy stary kit?

Na marginesie: Felieton piszę w oparciu o doświadczenia z grania Niemcami, ale sądzę, że będzie będzie on znajdował zastosowanie również dla innych nacji. Koncentruję się tu również na okresie Late aczkolwiek odniesienia do innych okresów również się tu znajdą.

P1050571.resized

Czołg ciężki – definicja, czyli o czym tu w ogóle mowa

W FoW mamy do czynienia zasadniczo z czterema rodzajami czołgów ze względu na liczebność oraz zastosowanie na polu bitwy:

  • Czołgi lekkie – małe, szybkie, często w funkcji rozpoznawczej; np. Stuarty

  • Czołgi średnie – czołgi podstawowe armii, zdolne do samodzielnego operowania, ale i częstokroć wspierające inne formacje; np. Shermany, T-34 aż do Pantery włącznie

  • Czołgi ciężkie – nieliczne, ale mające możliwość sensownego operowania jako samodzielna kompania, ogólnie bardzo dobre opancerzenie oraz pancerz górny na poziomie 2; np. Tygrysy, IS-2

  • Czołgi super-ciężkie – wszyscy je znają, samotny wilk na szczycie wzgórza polujący na ofiary; zobaczymy te pojazdy pojedyńczo i są de facto mobilnymi fortyfikacjami; np. Tygrys Królewski, Super Pershing, Jagdtiger

    B3erQEA

Oczywiście z zależności ok okresu dany pojazd może zmieniać swoją charakterystykę np. Matylda II na early to zdecydowanie czołg ciężki (może nawet super-ciężki), ale z postępami walk jego “ciężar” spada.

606228461db7da51f4f99d740682104b

Oczywiście w zestawieniu nie wymieniamy niszczycieli czołgów, bo to materiał na osobny felieton.

Mam wielki czołg i co mi zrobisz – dawniej i dziś

W nie tak dawnych czasach poprzedniej edycji granie czołgami ciężkimi było… niełatwe… Tak, dysponowałeś sporą siła uderzeniową, ale było sporo problemów z wystawianiem kompanii czołgów ciężkich. Czołgi były drogie, a metod ich zniszczenia było dużo. Niepisaną zasadą było branie ciężkiej artylerii właśnie jako prostego oraz skutecznego środka zwalczania ciężkich pojazdów wroga i nieraz traciłem czołgi od snajperskiego ognia artylerii. Nie zapominajmy też o lotnictwie, działach pepanc, ręcznej broni pepanc piechoty, wrogich pojazdach i możliwości utknięcia w terenie w pobliżu wrogiej piechoty (co de facto kończyło istnienie Twojego pojazdu o ile przeciwnik nie był kompletną gapą).

Jak jest teraz?

Po pierwsze wystawienie takiej kompanii to dalej inwestycja dużej ilości punktów (i małej ilości pieniędzy 🙂 ) w jeden pojazd. To z kolei oznacza, że czołg taki musi się spłacić, by być efektywnym i nie powinien zginąć od jakiegoś przypadkowego strzału (a tych strzałów czasem może trochę być…).

Z tym spłaceniem się bywa różnie, ale zauważyłem jedną rzecz – samym strzelaniem taki Tygrys czy IS-2 raczej się nie spłaci. Te pojazdy muszą korzystać ze swojego pancerza górnego na poziomie 2 oraz niezłego pancerze bocznego i wcześniej czy później wejść do szturmu na pozycje wrogiej piechoty oraz dział. Oczywiście jest to ryzyko – uderzenie w pancerz boczny to nigdy nie jest miłą sprawą, ale gdy już przejdzie się ten chrzest ognia czołg ciężki ma dobre perspektywy na wygranie walki. Dlaczego? Bo drużyny przeciwpancerne piechoty obecnie słabiej walczą wręcz używając swojego Tank Assaulta – nawet “weterańska” drużyna z PIATem bije w Tygrysa na 4+, a drużyn tych nie jest znowu tak dużo. Dodatkowo czołgi ciężkie mogą wykonać bardzo punktowy atak wybierając miejsce szturmu tak by ograniczyć ingerencję środków pepanc piechoty.

Grając 3 Tygrysami byłem w stanie przegonić z objective’a cały pluton Amerykanów z dodatkowymi bazookami. W poprzedniej edycji to Amerykanie górowaliby niemal pod każdym względem.

Men_of_War_Assault_Squad_2_Artwork_08

Zatem dla mnie możliwości spłacenia się czołgu ciężkiego poprawiły się.

Przejdźmy zatem do drugiego aspektu tj. przeżywalności.

Największy wróg czołgów ciężkich z poprzedniej edycji, czyli artyleria ciężka została dość drastycznie zredukowana w kwestii zdolności przeciwpancernych. Dodatkowo ręczna broń pepanc jak już wspominałem jest zauważalnie gorsza jeśli chodzi o starcie bezpośrednie. Życie to jednak nie bajka i nie wszystko idzie z górki. Dla równowagi lotnictwo jest trudniejsze do wyeliminowania oraz przylatuje częściej (przynajmniej w mojej opinii), a działa przeciwpancerne mają generalnie lepszy rzut obronny.

Oczywiście nowa edycja wprowadziła także kamień, na który trafia kosa ciężkich czołgów – budynki. By poradzić sobie z piechotą okupująca budynki czołgi muszą mieć artylerię lub piechotę jako wsparcie, bo same nie zrobią prawie nic.

king_tiger_Destroyed_39

Zatem wydaje się, że czołgi ciężkie są nieco do przodu jeśli chodzi o ich sytuację w stosunku do poprzedniej edycji – zwłaszcza że nie ma tej wścibskiej artylerii i jej przegiętego snajpienia pojazdów. Z drugiej jednak strony wystarczy, że przeciwnik postawi objective’y w pobliżu budynków i obsadzi zabudowania piechotą, a czołgi ciężkie ze swoją niską liczebnością nie są w stanie zrobić niemal nic. Co zatem można zrobić mając kompanię czołgów ciężkich?

Nie samym czołgiem człowiek żyje, czyli przyjaciele z placu zabaw

Wsparcie! Same czołgi ciężkie świetnie sprawują się w roli tarana, ale czasem do wykonania zadania potrzeba skalpela lub piły łańcuchowej. Trzeba zatem nam takiego wsparcia, które wykona zadania z którymi nasze pojazdy sobie nie radzą najlepiej.

Zmiękczenie przeciwnika np. okopanej piechoty (też w budynkach) oraz dział to zadanie

dla artylerii oraz własnej piechoty. Gdybym miał wybierać tylko jedną z tych rzecz wziąłbym artylerię, bo takie np. Nebelwerfery są tanie i dodatkowo mogą postawić zasłonę imagesdymną. Z drugiej strony piechota lepiej broni własnych pozycji, a to w niektórych scenariuszach jest równie ważne co atak.

Skoro przy piechocie jesteśmy – zwykłe trepy, piechota zmechanizowana czy może saperzy? Kwestia preferencji, ale ja skłaniam się ku zwykłej piechocie, bo halftracki są jednak odpowiednio wycenione, a saperzy są raczej opcjonalni, bo przydadzą się jedynie do zdejmowania fortyfikacji (na wrogie pojazdy masz własne, ale jak masz punkty to śmiało).

Na wrogie lotnictwo najlepiej wziąć samobieżne, opancerzone zestawy przeciwlotnicze, które osłonią Twoje kolosy (nie ma nic bardziej irytującego niż strata pojazdy od pierwszego z brzegu nalotu) oraz stanowią niezłą broń pepiech. Podkreślę tu, opancerzonych, bo w dobie zwykłych pojazdów z dość kiepskim save’m kilka blach pancernych za dodatkowe parę punktów wydaje się konieczne.

zen

Pojedynek wagi ciężkiej, czyli starcie IS-2 vs Tygrys I E

Słowo o głównych bohaterach tego artykułu, czyli dwóch najbardziej reprezentatywnych przedstawicielach gatunku czołgów ciężkich.

Tygrys I E to bestia, która tylko zyskała wraz z wejściem nowej edycji. Wcześniej pluton Tygrysów losował swój specjalny bonus wynikający ze specjalizacji – można było celniej strzelać, częściej strzelać, być mobilniejszym albo łatwiej pokonywać teren. Teraz już tego wszystkiego nie ma, a Tygrys stał się generalnie lepszy. Po pierwsze wręcz absurdalnie łatwo wykonuje niektóre rozkazy np. Blitz (na 2+), a to sprawia, że niemal nie cierpi z tytułu ograniczeń w ruchu typowych dla czołgu ciężkiego. Przeszkody terenowe to również dla niego nie problem – z nimi również radzi sobie na 2+ dzięki kombinacji Wide Tracks oraz weterańskiego skilla.

800px-Tiger_131_(3)

Ta kombinacja wydaje się niezbyt istotna, ale sprawia, że pluton takich pojazdów jest bardzo nieprzewidywalny dla przeciwnika – szybki przerzut jednostki nie stanowi problemu, a dodatkowo nie można wyjść z założenia, że np. pobliski las będzie przeszkodą nie do pokonania dla Niemców (Ardeny anyone ;P ). Ta mobilność również pozwala częściowo zanegować drobne mankamenty Tygrysa jakim jest dobry, ale nie porywający pancerz oraz bardzo dobre, ale nie epickie działo.

W drugim narożniku mamy radzieckiego przedstawiciela gatunku czołgów ciężkich czyli ISa-2 oraz jego młodszego, ale większego brata – ISa-2 obr 1944. Cóż… jeśli wpiszecie w Google “czołg przełamania” to na pierwszej pozycji wyskoczy Wam właśnie IS-2 z Wikipedii.

2749952

To pojazdy stworzone do szturmu, a nie do strzelania, która to właściwość jest ich drugorzędną bronią (niestety ROF 1 jest zbyt nieprzewidywalny, by móc na nim polegać). Wiele razy grając piechotą widziałem prące na mnie ISy, na widok których robiło mi się ciepło (mimo, ze grałem spadochroniarzami, którzy mają pod dostatkiem granatów pepanc) i te pojazdy w pewnym momencie… zatrzymywały się i próbowały ostrzelać moje pozycje. Dopiero gdy czasu na wystrzelanie moich żołnierzy zaczynało brakować czołgi desperacko ruszały do szarży, ale zwykle było już za późno (mimo, iż zadawały mi one ciężkie straty w walce na krótki dystans).

ISy mają wszystko co potrzeba pojazdowi do szturmu – pancerz górny 2 oraz desant piechoty. Dodatkowo jeszcze wersję obr 1944 można wyposażyć w Bed Spring Armour podwyższający pancerz przeciwko wrażym bazookom oraz panzerfaustom, a nawet uczynić je quasi-weterańskimi. No i wystawienie plutonu 5 takich potworów ze wszystkimi dodatkami to nadal sensowny wydatek ok 700-800pkt (tak, to dużo, ale te punkty z drobnym wsparciem de facto zepchną przeciwnika ze stołu).

Kto by wygrał w tym starciu tytanów?

Trudno powiedzieć – Tygrysy są mobilniejsze, mogą wyskoczyć, oddać strzał, a potem schować się np. za górką. Jednocześnie ich szansa na zabicie ISa jest niewielka (a przy obr 1944 wręcz marginalna), a same padną od pierwszej penetracji pancerza. W zasadzie walka Żmii z Górą…

mountain-vs-viper-got

Podsumowanie, czyli… podsumowanie

Wróćmy do podstawowego pytania zadanego na początku: hit czy kit?

Moim zdaniem ogólnie czołgi ciężkie zyskały w nowej edycji co stoi w ciekawej opozycji do mojego zdania na temat sytuacji czołgów w ogóle w nowej edycji – ciężkie pojazdy nie straciły na mobilności, a zasady walki wręcz im sprzyjają. Dodatkowo nowe zasady rezerw zachęcają wręcz, by do rezerw brać kosztowne plutony, które wejdą na stół jednym rzutem (po co przez 5 tur sprowadzać po 100pkt skoro jednym rzutem można wprowadzić 500pkt?).

Sądzę zatem, że w najbliższym czasie ciężkie pojazdy mogą być częstszym widokiem na stołach.

churchill-tank-mk-vii-187-resin-ready-made-painted

Kubbek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Czołgi ciężkie – hit czy kit? Felieton regularnie nieregularny

  1. Zorg pisze:

    Dzięki za ciekawy artykuł. Tezy wydają się nieco kontrowersyjne zresztą jak niegdysiejsza opinia Phila „Tigers are for smashing infantry”. Jednak taki ROF3 i przerzuty nieudanych trafień to była moc na Tygrysku. Obecne skille moim zdaniem wymagają więcej skilla 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *