Armies of Late War – recenzja podręcznika

Podręcznik Armies of Late War przeszedł zasadniczo bez echa w środowisku FoW. Może dlatego, że to kolejna inkarnacja podstawowej książki z listami armii na późny okres wojny. Co sobą prezentuje? Czy jest dobry tak dla nowego gracza jak i starego wyjadacza? To wszystko postaram się omówić w poniższej recenzji.

AOLWBookMock

Struktura podręcznika

Książka stanowi swoisty pomost miedzy okresem Mid a Late jeśli chodzi o konstrukcję list armii i wprowadza do późnego okresu standard wyglądu statystyk rodem z pełno-czwartoedycyjnego Mid War.

Statystyki jednostek mają zatem format kompaktowy, który mieści się również na kartach jednostek, które można kupić oddzielnie.

sdfsdf

Zasadniczych zmian doczekały się także same statystki – np. zamiast wyszkolenia determinującego celność przeciwnika mamy zatem parametr „Is hit on:”. Podobnie jest z karabinami maszynowymi na czołgach i tu wielu zastanawia się jakich zasad powinno się używać ogólnie – czy brać pod uwagę umiejscowienie kmów na czołgach (jak to jest określone w starych książkach) czy też nowej, ogólnej wartości kmów pojazdu. Czas pokaże, bo jest to jedna z bardzo istotnych rzeczy, które powinny być przytoczone w nowym FAQ.

Warto też zauważyć, że nowy podręcznik może przydać się zwłaszcza nowym graczom – ustandaryzowano go do wymogów Czwartej Edycji wiec np. nie ma już dowódców piechoty w plutonach dział, staff teamów itd.  Zamiast tego jednostki są od razu odpowiednio tańsze. Naturalnie trzeba tu pamiętać, że gra cały czas się zmienia dążąc do balansu, więc z czasem i ten podręcznik może wymagać drobnych korekt.

Mięsko, czyli armie

Co mamy jednak konkretnie na tych 130 stronach książki?

jk

Przyznać trzeba, że to nie jest cienka książeczka z 3 listami armii, a pełnoprawny podręcznik przechodzący przez cały okres Late War. Mamy to zatem i okazję grania Shermanami z Normandii, ale i Pershingami z 1945 roku.

Co bardzo istotne – z wyjątkiem Sowietów każda kompania ma bazowo status Weterana i jest trafiana na 4+.  To bardzo rozsądny zabieg zwłaszcza dla nowych graczy. Po pierwsze armię weteranów łatwiej zgromadzić – jednostki oczywiście są lepsze, ale i jest ich proporcjonalnie mniej. Mniej jednostek to mniejsze wydatki i kupując jeden większy zestaw być może zgromadzimy całą armię.

BRAB10-02

Jednocześnie armie złożone z weteranów wybaczają więcej błędów i ryzykownych zagrań – jeśli nowy gracz nierozważnie wystawi się na ostrzał to trudność trafienia elitarnych żołnierzy może mu ocalić skórę. Podobnie jest w przypadku wszelkich rozkazów – weterani robią je zwyczajnie lepiej.

Kolejną rzeczą charakterystyczną dla tego podręcznika jest dążenie do wyeliminowania ciężkiej artylerii oraz plutonów saperów – Amerykanie i Brytyjczycy dysponują działami kalibru max 105mm, a Niemcy nie mają już ciągnionych 150mm. Prawdopodobnie zatem ciężkiej artylerii będziemy widzieć coraz mniej ogólnie w listach armii zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt jak polepszone zostały armaty kalibru 75mm (które w tej edycji są efektywne, a nie tylko służą irytowaniu przeciwnika).

I na koniec nim przejdę to krótkiego omówienia wszystkich list słowo o sprzęcie opisywanym – tak jak w przypadku okresu Mid tu również pojawiają się sformułowania „Sherman (late)” zamiast np. M4A3 (względem np. M4A1). To może być wygodne, ale mnie jako historyka-amatora razi – gra jednak jest historyczna więc powinna odnosić się historycznie do używanego sprzętu.

Amerykanie

Może Jankesi nie mają ciężkiej artylerii, ale dostęp do trzech baterii dział 105mm w każdej kompanii może być bardzo pożądany. Do tego dla koneserów aż dwa plutony zwiadu 🙂 .

Kompania pancerna – ciekawa wariacja na temat amerykańskiej pancerki z przełomu 1944-45. Z jednej strony możemy wystawiać mega-podstawowe Shermany M4, a z drugiej Shermany M4A3 z armatą 76mm. Co więcej, te ostatnie wystawimy też w wersji dopancerzonej (pancerz frontowy 8!) jeśli mamy takie życzenie. Jako drugi pluton możemy jeśli mamy waką wolę wziąć Pershingi lub Super Pershinga. Co charakterystyczne jednak – w tej liście nie znajdziemy opcji brania Shermanów Jumbo oraz Easy Eightów, które swego czasu były opcjami obowiązkowymi.

Kompania niszczycieli czołgów – do wyboru M10 lub M36, co zapewne związane jest z powiązanie części wyborów w książce z ofertą plastikowych modeli Battlefrontu. Tak czy inaczej, Hellcat’ów tu nie uświadczymy. Podobnie jak w Mid War, plutony niszczycieli czołgów są obowiązkowe, ale Security Section już nie.

Kompania zmechanizowana – tu bez szaleństw, dużo halftracków, kmów i bazook. Co interesujące znajdziemy tu też w ramach kompanii pluton samobieżnych haubic M8 Scott, który za niewielką cenę oferuje bardzo konkretne wsparcie ogniowe.

Kompania piechoty – tu również bez szaleństw. Na uwagę zasługują jednak dwie pozycje. Po pierwsze, działa przeciwpancerne (podobnie jak w zmechu) mają amunicję odłamkową, Po drugie, lekkie haubice 105mm nadal są opcją do wyboru dla piechociarzy, ale mają oni możliwość wzięcia zamiast nich Shermanów ze 105tkami , a to już bardzo apetyczna opcja dla kompanii piechoty, która nie narzeka na nadmiar mobilnego wsparcia ogniowego.

Lovely 841 best Cool Cartoonists images on Pinterest

Bill Mauldin bezbłędnie komentował swoimi rysunkami życie szeregowego amerykańskiego piechociarza w czasie wojny.

 Niemcy

Niemcy mają zdecydowanie porządne drzewko wsparcia ze szczebla dywizji – nie będę przytaczał tu wszystkich opcji, ale każdy powinien być zadowolony: zwiad z ilościach znacznych, artyleria (w tym rakietowa), niszczyciele czołgów (aż do Jagdtigera włącznie). Jak wspominałem wcześniej – pionierów brak… Jest jednak i rzecz której kompletnie się nie spodziewałem czyli… lotnictwo! Tak, Niemcy mają Stukasy w obu wersjach jako wsparcie lotnicze.

Kompania Tygrysów – kompania Tygrysów I gdzie ewentualnie możesz mieć Tygrysy Królewskie. Ot, nic szczególnie odkrywczego.

Kompania Panter – kompania Panter gdzie ewentualnie możesz mieć Tygrysy. Również nic szczególnie odkrywczego.

Kompania Stugów – niestety bez StuHów…

Kompania Panzer IV – wreszcie coś interesującego, bowiem kompania ta pozwala de facto zgrupować wszystkie niemieckie czołgi i działa samobieżne w jednej kompanii. Na moje oko ta kompania zdecydowanie góruje nad wszystkimi pozostałymi dzięki obfitości opcji do wyboru.

Kompania zmechanizowana – dość standardowa kompania…

Kompania grenadierów – również bez jakiś ekstrawagancji

Ogólnie zatem rzecz ujmując gdyby nie opcje wsparcia dywizyjnego to listy niemieckie raczej nie zwróciłyby niczyjej uwagi. Są tylko dobre, ale i aż dobre – stanowią więc dobry początek dla nowego gracza (na pewno jeśli kupisz coś do rozpisek z tego podręcznika to będziesz mógł te modele użyć i w innych, bardziej specyficznych rozpach)

RQtNYLn

Brytyjczycy

Brytyjczycy pod wieloma względami wyglądają podobnie do Niemców tj. ich list są standardowe, dobre, ale bez fajerwerków. Jak to wyspiarze, ilość dostępnej artylerii jest powalająca – dwie baterie dział 25pdr oraz kolejne 2 bateria albo 25pdr albo którejś formy artylerii samobieżnej. Tym razem jednak można być nieco bardziej elastycznym przy tworzeniu parku artyleryjskiego, bowiem można np. wystawić 3 baterie 25pdr oraz jedną baterię Priestów. Na uwagę zasługują także opcje dobrania aż dwóch plutonów M10tek, które dla Brytyjczyków stanowią jedyny dedykowany mobilny środek pepanc.

DesertRats-7

Kompania Shermanów – bez zaskoczeń – znane i lubiane weterańskie Shermany, które pierwszy raz zobaczyliśmy przy okazji operacji Market-Garden: zatem do dwóch Shermanów Firefly z działem AT15. Jeszcze tylko gdyby nie ta cena w pkt…

Kompania Cromwelli – Cromwelle idą śladem braci zza oceanu, dobry sprzęt, ale drogi. Cromwelle górują jednak nad Shermanami nie tylko mobilnością, ale także opcjami w HQ, bowiem sekcja dowodzenia może być wyposażona w czołgi z haubicami 95mm – dobry placek artyleryjski zawsze jest mile widziany w kompanii pancernej 🙂

DesertRats-4

Kompania Cometów – Cromwelle są drogim, ale rozsądnym wyborem. Comety… w mojej opinii nie i nowa lista armii zwyczajnie tego nie zmieni. Czołg o koszcie niewiele niższym od Pantery (145pkt za jednego Cometa) z pancerzem znacznie gorszym od Pantery – to po prostu może przypadkowo paść od byle czego i nie zwrócić się.

Kompania Churchillów – to być może jedna z lepszych list Churchillów do tej pory. Czołgi same z siebie są dość standardowe – są i Mark III, IV ale i potężne VIIki. Gdyby w ramach rozpiski skorelować je z siłą pepanc M10 (17pdr), plutonem piechoty oraz tanim wsparciem artylerii 25pdr dostaniemy całkiem konkretną rozpiskę zdolną do metodycznego natarcia.

Kompania zmotoryzowana – cóż… jest… Osobiście nigdy nie łapałem sensu wystawiania transporterów opancerzonych, które nie mają jakiegokolwiek uzbrojenia, ale specem od tej rozpiski nie jestem.

Kompania piechoty – PBI… Poor Bloody Infantry wystawia i swoją kompanię z dużym kontyngentem Universal Carrierów, ale i z tylko jednym plutonem dział pepanc 6pdr (zmotoryzowani koledzy mają dwa plutony tego typu). Piechociarze zatem będą musieli się opierać na pomocy M10tek przy walce z czołgami.

4044d23ac2988a942e536a58d36dbffa

Sowieci

 Na koniec zostali Sowieci, którzy może i mają tylko 4 kompanie do wyboru, ale ich drzewko wsparcia dywizyjnego jest prawdopodobnie najbogatsze. Mamy zatem pełen wachlarz artylerii, ale i dział samobieżnych wszelkiego sortu i koloru – tak w wariancie pepanc jaki i pepiech. Sowieci też jako jedyni stanowią armię typu masowego z dużą liczbą jednostek o gorszym wyszkoleniu, ale dla równowagi ich siły stanowią typ „gwardyjski”, bowiem zdają morale na 3+.

Batalion T-34 – podstawowa kompania pancerna sowietów prezentuje się bardzo interesująco, bo oprócz samych „tetek” w ramach formacji mamy choćby pluton 6 moździerzy 81mm. Jeśli same T-34 to mało dla nas to w odwodzie są również czołgi Valentine jak bardzo dobra i bardzo tania metoda dociążenia uderzenia pancernego (10 czołgów z Remountem na 2+ za 260pkt? TAK, poproszę 😀 ). W formacji znalazło się też miejsce dla plutonu dział pepanc ZIS-2 – jest zatem podstawa do prowadzenia obrony tą jednostką.

Pułk czołgów Churchill – jeśli zależy nam bardziej na pancerzu niż mobilności, a ISy to dla nas za duży wydatek to w perspektywie mamy Churchille. W przeciwieństwie do brytyjskich jednostek tu wystawimy jednak plutony do 5 czołgów.

Pułk czołgów IS-2 – IS-2 w wersji 1943 to potężny czołg i trudny przeciwnik, w wersji 1944 to POTWÓR odporny na większość standardowych dział pepanc. Te w ramach omawianej kompanii mają od razu zaiplementowany ciężki karabin pelot, ale nie ma możliwości wykupienia im desantu piechoty do obstawy.

Batalion piechoty – można by pomyśleć: „ot, kolejna masa piechoty”, ale tym razem jest nieco inaczej. Tak, to nadal masa piechoty, ale w ramach podstawowej jednostki piechoty mamy dostęp do dużo większej liczby sprzętu. Mamy zatem m.in. miotacze ognia, które obecnie stają się integralną częścią plutonu. Podobnie piechota zyskuje dostęp do rusznic PTRD.

28471535_1993034591023877_6485983635071251723_n

Podsumowanie

Zatem: odgrzewany kotlet czy coś nowego? Dobry tylko dla nowego gracza?

Jeden rabin powie tak, inny powie nie. Dla nowych graczy moim zdaniem jest to najlepszy wybór by wejść w okres Late – mamy tu wszystko czytelnie przedstawione, nie ma kłopotliwych przeliczeń czy zbędnych podstawek przedstawionych w diagramach. Dla starych wyjadaczy nie jest to pozycja obowiązkowa, aczkolwiek są listy armii, które mają swój charakterek.

Ja osobiście z pewnością kilka razy jeszcze zajrzę do tego podręcznika szukając fajnej rozpiski.

maxresdefault

Kubbek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dla początkujących, Recenzje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *