Wielki Turniej ;) w Anglii – relacja z imprezy

Czołgiem!

To mój pierwszy artykuł na łamach tego protalu i od razu z grubej rury: chciałem się pochwalić jak poszło mi na moim ostatnim turnieju. Otóż nie byłoby może w tym niczego niezwykłego, gdyby nie to, że był to turniej w drugiej ojczyźnie Polaków – Wielkiej Brytanii 🙂

14961439_1581888591837055_1581742760_n14958090_1581888761837038_670210233_o

ORGANIZACJA

O tym wydarzeniu dowiedziałem się z forum Battlefrontu ok. lutego i od razu się napaliłem. Wiedziałem, że chociaż raz w życiu muszę jechać na turniej klasy Grand Tournament. Do tego wszystkiego, ten miał być wyjątkowy, gdyż autor gry pozostawił organizację lokalnemu klubowi gier historycznych (Reluctant Conscripts). Biorąc pod uwagę ich dotychczasowe osiągnięcia w organizacji tego typu imprez, mogłem spać spokojnie w przekonaniu, że całość przebiegnie bezproblemowo.

Do Wielkiej Brytanii dotarłem w piątek wieczorem i dzięki odpowiednio wcześnie zorganizowanej logistyce, nie miałem najmniejszych problemów ze znalezieniem miejsca, gdzie odbywało się GT i mogłem cieszyć się tym co w tych dniach było najważniejsze – graniem we Flames of War! 🙂

MOJA ARMIA

Ponieważ z zasady jestem człowiekiem, którego przez życie prowadzi wielka radość z poznawania i ciekawość, a do tego lubię czasem delikatnie połechtać swoje ego, postanowiłem wybrać armię, która jest zupełnie nietuzinkowa, wymagająca, a jednocześnie ma potencjał, który daje możliwość wygrywania gier turniejowych. Padło na rumuńską piechotę (w wersji Axis, czyli wspierającą Niemców). Ta kompania nie przestaje mnie zaskakiwać ilością możliwych złożeń jak i zasadami losowego wyszkolenia. Dzięki tym zasadom, mam uczucie, że co grę zmieniam swoją rozpiskę i za każdym razem muszę inaczej podejść do kwestii dowodzenia batalionem rumuńskich strzelców.

No ale cóż, oto sama rozpiska:

Dowodzenie: 2x Piechota Rifle + 2x Panzerschreck

Pluton Obowiązkowy 1: 9x Piechota Rifle/MG

Pluton Obowiązkowy 2: 9x Piechota Rifle/MG

Pluton Wsparcia 1: 5x Panzer IV (Sprzymierzeńcy z armii niemieckiej)

Pluton Wsparcia 2: 6x Pak40

Pluton Wsparcia 3: 4x Konni Zwiadowcy Pluton

Wsparcia 4: 1x Rifle + 1x Staff Team + 8x Haubica Skoda 100mm

14923841_1581888651837049_729248882_o

BITWY

W ciągu turnieju rozegrałem w sumie 5 potyczek, z których udało mi się wygrać 4. Poległem tylko z jednym przeciwnikiem, który miał przewagę wynikającą z kompozycji armii, przy jednoczesnej zaćmie umysłowej, której doznałem grając z nim. Jestem bardzo zadowolony z wyniku, szczególnie że przy każdej grze bawiłem się świetnie!

Pierwsza bitwa: scenariusz Breakthrough przeciw US Light Tank Company (6x Chaffee, 6x Sherman 105s, 4x Stuart, zwiad, samobieżne moździerze 81mm, 2x M18 Hellcats)

Nie mając szans zaskoczenia przeciwnika niespodziewaną zasadzką zdecydowałem się na przejście do kompletnej defensywy, opóźnienia przeciwnika z wykorzystaniem moich czołgów i czekanie na pojawienie się jego jednostek wychodzących na moje tyły by je bez zwłoki wyeliminować. Po ich wyeliminowaniu mógłbym się skupić na siłach przeciwnika nacierających od czoła. Część tego planu wypaliła, część nie…

14936967_1581888581837056_1140965660_nJuż w pierwszych turach zaczęło się robić groźnie gdy Chaffee oraz Shermany 105mm zagroziły mojej artylerii. Do akcji musiały włączyć się moje działa przeciwpancerne celem ratowania artylerii 100mm i niedługo później zadając niestety niewielkie straty nie miałem już artylerii pepanc… Atak na szczęście został jednak spowolniony, bo do walki włączyły się i moje czołgi (zagrożone jednak przez Stuarty). Nie wyglądało to dobrze.

Karta się jednak odwróciła gdy szczęśliwy strzał wyeliminował jednego Shermana powodując test morale plutonu. Co więcej, moja piechota Reluctant Trained (morale 5+) z werwą rzuciła się na Chaffee. Oba plutony przeciwnika zostały wyeliminowane co wytrąciło go z równowagi gdy jego plan bitwy w jednym momencie poszedł w krzaki. Co więcej, z pola bitwy z Shermanami uciekł dowódca kompanii przeciwnika. Niedługo później Hellcaty zostały wyeliminowane celnymi strzałami Panzerów 😉

4-3 dla dzielnych rumuńskich Puscasi

 

Druga bitwa: scenariusz Hold the Line przeciw brytyjskiemu Motor Rifle – Mechanized Company (3x pluton piechoty, 2x 17pdrs, 4x 6pdrs, 4x ciężkie moździerze, zwiad, 6x moździerze 3”)

Widząc armię przeciwnika wiedziałem, że to będzie ciężka walka. Moja rozpiska nie zawierała żadnej szybkostrzelnej broni pomocnej w zwalczaniu wrogiej piechoty. Odparcie szturmów mogło zatem okazać się problematyczne. Mimo dostępu do aż dwóch zasadzek, nie miałem za bardzo jak z nich korzystać, gdyż stół był dość pusty. No i na deser moje rezerwy były opóźnione 🙂

14924125_1581888735170374_236562803_oMimo tego śmiali Rumuni postanowili zrobić co tylko się da by powstrzymać falę ludzi i sprzętu zalewającą ich pozycje.

Zaczęło się nie tak znowu źle – zasadzka moich czołgów niemal w całości wyeliminowała wrogi pluton piechoty gdy jechał swoimi transporterami. Ocalały jedynie dwie podstawki. Atak ten miał jednak też minusy – czołgi zostały wystawione na wszelką możliwą odpowiedź przeciwnika…

I PUF… Kilka salw później już ich nie było, a ja zostałem z dwoma osłabionymi plutonami piechoty oraz Pak’ami40, które dopiero co wyszły z rezerw by walczyć z wrażym zwiadem wroga. Działą spisały się jednak nadzwyczaj dobrze niszcząc rozpoznanie Brytyjczyków. To co stało się później przeszło zapewne do legend rumuńskiej armii – w skrócie: plutony piechoty ostrzeliwane przez artylerie wroga nawzajem się ścierały, aż w końcu, trzeci raz ruszając do kontrataku wypchnęli przeciwnika z objecvita. Brytyjczycy zostali odparci, z Rumunów zostały tylko dwie podstawki niedobitków plutonu piechoty, 3 Paki oraz artyleria. Trzy razy piechota rzucała morale plutonu na 4+ i udało się 🙂 Przeciwnik mimo iż zostały mu pojedyńcze podstawki też ochoczo zdawał testy Sole Survivor. W końcu jednak przyszedł na niego czas i jego kompania została złamana.

To była jedna z najbardziej intensywnych gier jakie grałem 😀

4-3 dla bohaterskich rumuńskich Puscasi

 

Trzecia bitwa: scenariusz Encounter vs 10x Tiger I Es

To była zdecydowanie ostatnia armia z jaką chciałbym walczyć – nie w takim scenariuszu i nie z Pak’ami o wyszkoleniu trained… Takie podejście zaćmiło mi nieco osąd sprawiając, że w tej grze popełniłem sporo błędów.

Na dzień dobry moje Panzer IV dostały trafienia na 6tkach. Próbowałem je schować – nie zadziałało… Próbowałem flankowania – takoż nie wyszło… Rzuty przeciwnika nie pomagały kiedy na 3 kostkach trafiając na 6 rzucał… trzy szóstki…

Pchnąłem zatem do przodu Paki co zaowocowało wyeliminowaniem plutonu Tygrysów. Nie udało mi się jednak skorzystać z danej przez przeciwnika okazji do zniszczenia mu sekcji HQ.  Niewiele czasu później moja kompania została złamana.

To była pouczająca lekcja – teraz wiem gdzie popełniłem błędy

5-2 dla niemieckich kotów z Panzer Ausbuildung

 

Bitwa czwarta: scenariusz Dust Up vs brytyjska piechota (2x pluton piechoty, 2x 17pdrs, 4x 6pdrs, zwiad, 2x ciężkie moździerze, 3x Churchill 75mm, 2x Churchill 6pdr + 1x Sherman)

Kiedy zobaczyłem armię przeciwnika pomyślałem: „to będzie remis”. Bill, mój przeciwnik, z wielką dokładnością rozmieszczał swoje siły co nie wróżyło dobrze.

Plan miałem prosty: skusić przeciwnika do natarcia, obezwładnić go i uderzyć z kontry moimi rezerwami. To sprawiłoby że pozbyłbym się połowy jego sił zanim zabiorę się za zajmowanie objectivu wroga. Plan jak się okazało zadziałał – przynęta chwyciła.

Bill ruszył do przodu planując atak na moją linię Paków. Koordynacja ataku z wychodzącymi rezerwami mogłaby przynieść sukces, ale tym razem to mi sprzyjało szczęście w kościach. Moja artyleria wyeliminowała 2 Churchille, a połączony ogień Paków i Panzerów zgonił z pola bitwy drugi pluton czołgów (a czołgi były raptem 2x bail out i 1x zniszczony). To zepchnęło Billa do zdecydowanej defensywy podczas gdy moja artyleria nieco szalała niszcząc m.in działa 17pdr, które oddały kilka strzałów z krawędzi lasu.

Niedługo potem kompania wroga była złamana

6-1 dla sprytnych rumuńskich Puscasi

 

Bitwa piąta: scenariusz Fighting Withdrawal vs German Grenadierkompanie (3x Panther, 2 pluton piechoty z toną broni pepanc, 3ech pieszych zwiadowców, 4x 81mm moździerz, 2x 88s, 2x LeiGs, 4x Pak40s, 4x ckm)

14961560_1581888585170389_1101506907_n

Zapowiadało się nudnie – kto wygra rzut na atakowanie będzie z dużym prawdopodobieństwem przegranym. Szczęśliwie to ja się broniłem.

Oczywiście do obrony miałem bardzo długi front z trzema objectivami. Piechota pilnowała skrajnych, reszta sił stałą w centrum. Czołgi jako mobilny odwód zostały w zasadzce.

Przeciwnik ruszył dwoma natarciami – jednym prowadzonym przez gro sił, drugim przez pojedyńczy pluton piechoty. Ten ostatni ruszył się ruchem At the Double. Odpowiedziałem wychodząc z okopów i strzelając ile się dało z szarżujących Niemców – wiele strat nie zadałem, ale udało się ich przygnieść ogniem (Pinn Down).

Główne natarcie posuwało się drugą flanką a moi ludzie siedzieli cicho. Kiedy stało się oczywiste, że oś ataku się nie zmieni z zasadzki w lesie z zasadzki wyszły moje Panzery. Nie miałem zamiaru ich ruszać – ich celem była osłona piechoty przed ewentualnym szturmem wroga. W tej sytuacji Nobby, mój przeciwnik, zwrócił się ku środkowemu objectivowi co zmusiło mnie do ruszenia Panzerów, które miały nękać piechotę wroga.

Ten zwrot nie na wiele się jednak przydał, bowiem gdzie się dało unikałem walki, a tury nieubłaganie płynęły

6-1 dla rozsądnych rumuńskich Puscasi

 

PODSUMOWANIE

Taka zabawa jest warta nawet drogi do Wielkiej Brytanii. Co prawda, w sierpniu przyszłego roku czeka mnie pewnie wyjazd do Salamanki na turniej ETC, ale myślę, że będę składał grosz do grosza, żeby odwiedzić kolegów z Reluctant Conscripts przynajmniej raz jeszcze!!

14971375_1581888565170391_1244417175_n

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Raport Bitewne, Turnieje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.