Uwielbiam zapach napalmu o poranku – Nam! tuż za progiem

Mmmm…. Tak pachnie zwycięstwo – spalenizną i oparami benzyny. I dżunglą…

O tak moi drodzy, konflikt w Wietnamie powraca na stoły bitewne w pełnej krasie i wiemy już ze szczegółami co będzie zawierał nowy-stary teatr walk.

513TdrBaYzL._SX399_BO1,204,203,200_

Dzięki użytkownikowi Youtube’a Tracy George otrzymaliśmy możliwość niemal pełnego zapoznania się z najnowszym podręcznikiem do wojny w Wietnamie:

https://www.youtube.com/watch?v=AWoBm1Izyh4&feature=youtu.be

House of the Rising Sun”, czyli technikalia

“Nam!” stanowi owoc współpracy Osprey Publishing z Battlefrontem, wydawcą Flames of War. Ta współpraca oznacza, że otrzymamy product kompletny w 100% – to nie kolejny dodatek do ogólnych zasad czy też okrojony podręcznik podstawowy, do którego będziecie musieli dokupić 3-4 inne mini-boklety by w pełni cieszyć się zabawą. Tu mamy ponad 200 stron podręcznika w twardej oprawie zawierającego kompletne zasady, pełne listy armii (bez odnośników do innych książek), scenariusze, poradniki malarskie oraz worek informacji historycznych.

Mi osobiście takie podejście bardzo pasuje – kupię jedną książkę i mam wszystko. Ba, mogę się na nią zrzucić z kilkoma kolegami zainteresowanymi graniem i każdy z nas będzie miał taki sam dostęp do informacji. Dla mnie osobiście nieco irytujące jest dzielenie książek na drobne booklet poświęcone każdej nacji – wiem, że to wygodniejsze dla nowych graczy, ale z czasem człowiek zaczyna odczuwać potrzebę posiadania informacji co ma przeciwnik. Jak to mówią – dobry wywiad to podstawa na wojnie 😉

art-soldiers-board-game-to-vietnam-war-from-series-desktop-tactical-games-wargames-tropic-lightning-flames-of-war-the-vietnam-war-miniatures-game

Fortunate son”, czyli zasady

Jak dowiadujemy się zasady Wietnamu będą mariażem zasad Team Yankee oraz czwartej edycji Flames of War. Powinniśmy zatem otrzymać zasady pokrywające się dość mocno z szykowanymi zmianami w zasadach Team Yankee (mówiąc krótko: FoW V4 + śmigłowce 🙂 ). Zdecydowanie nie jest to zła zmiana – Team Yankee było debiutem nowych zasad i w kilku miejscach nieco niedomagało np. w zasadach rozpoznania (dopuszczaniu robienia zwiadu z pozycji innego zwiadu, a w ten sposób przerzucania połowy armii na drugi koniec stołu jeszcze przed grą) lub dość skomplikowanych zasadach artylerii.

flames-of-war-vietnam

Poprawione zasady na pewno poprawią te drobne niedociągnięcia co poprawi balans i dynamikę rozgrywki.

Do tego oczywiście otrzymamy dość dużo zasad specjalnych dotyczących specyfiki poszczególnych armii, sprzętu oraz taktyki (zwłaszcza dla sił komunistycznych, które stosowały w większości wojnę nieregularną). Tutaj prawdopodobnie mamy również odpowiedź dlaczego zasady podstawowe znalazły się w tym podręczniku – ktoś przecież mógłby powiedzieć: “hej, ja już mam te zasady w innym podręczniku, po co one mi drugi raz?!?”. Zasady specjalne modyfikują w pewnym stopniu normalne zasady i przeskakiwanie między kilkoma książkami mogłoby być zwyczajnie niewygodne.

2016_fow_01

W Wietnamie wrócą również znane nam karty jednostek oraz zapewne talie kart specjalnych.

Raiders of the Storm”, czyli koalicja demokratyczna

Kształt sił walczących w konflikcie wietnamskim ulega nieco zmianie z nadchodzącym nowym podręcznikiem. Zmiana ta tyczy się zwłaszcza chyba najbardziej ikonicznych jednostek tej wojny – śmigłowców. Znacznie zmieniono zarówno ich różnorodność jak i uzbrojenie.

Rzućmy okiem w praktyce:

Śmigłowce Cobra:

Tak wyglądało to kilka lat temu kiedy wyszedł pierwszy podręcznik do Wientamu:

nam

Dobra wiadomość – śmigłowiec miał ogromną siłę ognia (zwłaszcza, że mógł korzystać z kilku systemów uzbrojenia naraz), rakiety miały firepower 4+ (i kosztem powrotu do bazy celem przezbrojenia można je było uzupełnić [były bowiem zazwyczaj jednorazowego użytku], a dodatkowo były one w większości wyposażone w granatniki, które świetnie nadawały się do niszczenia okopanych stanowisk oporu komunistów (zwłaszcza gniazd dział bezodrzutowych oraz dział pelot).

Zła wiadomość – dużo linii statystyk to dużo materiału do połapania się, a dochodzą jeszcze różne “ładunki” rakiet (jedne pozwalały na ciągły ostrzał, inne były jednorazowe, a kolejne pozwalały na jedną mocną salwę lub odpalanie ciągłych małych “pakunków”.

Obecnie te śmigłowce wyglądać będą tak:

nam2

Ilość informacji zdecydowanie spadła.

Dobra wiadomość – łatwiej się połapać w uzbrojeniu. Śmigłowce ogólnie zyskały też status weterana (trafianie ich na 4+), a w porównaniu ze starymi zasadami wroga broń pelot znacznie straciła na zasięgu ognia. Do tego pojedyńczy system broni daje nam więcej strzałów.

Zła wiadomość – nie ma granatników, rakiety są gorsze i są jednorazowe.

Do tego z tego co widziałem znikła w ogóle linia potężniej uzbrojonych śmigłowców Huey takich jak Hog, Heavy Hog czy też Frog. Nie musi to oczywiście znaczyć, że nie będzie ich kompletnie – mogą dojść jak bonus z kartami frakcji, które będą zapewne wydane z podręcznikiem, ale ich nieobecność w książce jest zauważalna.

Poza tym otrzymujemy pełen przekrój sił sojuszniczych w Wietnamie jaki znaliśmy do tej pory. Mamy tu jednak i bonus w postaci Korpusu Amerykańskiej Piechoty Morskiej 🙂 oraz dodatkowego sprzętu dla innych nacji (np. nie przypominam sobie by Południowy Wietnam miał dostęp do swoich własnych Pattonów).

„Paint It Black”, czyli strona komunistyczna

Wietnam Północny również zostaje znacznie odświeżony. Trzy formacje piechoty oraz trzy formacje zmotoryzowane są bardzo zbliżone do tego co widzieliśmy wcześniej.

Warto tu jednak zauważyć, że bronie wsparcia piechoty są diabelnie tanie…

Capture

Dużo, tanio, TESCO…

Tanie moździerze do gromienia piechoty, kosztowo pluton lekkiego pelot równy wartości śmigłowca oraz działka bezodrzutowe do masakrowania wrażych transporterów opancerzonych (w w formacjach Vietcongu te plutony są jeszcze tańsze). Podstawowe plutony piechoty PAVN również zyskały – ich granatniki pepanc mają teraz stałe 4+ firepowera (wcześniej był wybór między lepszym pepanc i gorszym firepower a gorszym pepanc i lepszym firepower).

Z drugiej strony wietnamscy saperzy utracili wyszkolenie weteranów, co sprawi, że nie będą już takim uniwersalnym walcem do forsowania linii amerykańskich.

DSC_0002

„Satisfaction”, czyli zapowiada się nieźle

Nowy Wietnam z pewnością zwróci uwagę w środowisku FoW. Moim osobistym zdaniem jest też dużo ciekawszym tematem niż następny w kolejce konflikt arabsko-izraelski. Coś czuję, że trzeba odkurzyć śmigłowce, zatankować je i ruszyć w dżunglę 🙂

ANZACs-18

Kubbek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Newsy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *